“Praca mechanika to maraton, nie sprint” – Adam Kunc o tym, jak pasja staje się biznesem

Stoisz na starcie swojej drogi i zastanawiasz się, czy warto brudzić ręce w smarze? W dobie elektryków i hybryd zawód mechanika zmienia się na Twoich oczach, ale jedno pozostaje niezmienne: liczy się fach w ręku i charakter. Adam Kunc, znany mechanik,   Youtuber i Ambasador PETRONAS, nie zaczął od wielkiego planu biznesowego – zaczął od własnego auta i braku zgody na fuszerkę. Dziś, jako jeden z ekspertów wspierających „Wyścig Talentów”, podpowiada młodszym kolegom, jak przejść drogę od garażowych napraw do zarządzania profesjonalnym zespołem. Przeczytaj, dlaczego w tym fachu cierpliwość jest równie ważna, co technologia płynów eksploatacyjnych w silniku.

1. Dlaczego zostałeś mechanikiem? Skąd w ogóle pomysł, żeby pójść w tę stronę?

Adam Kunc: Słuchaj, u mnie to nie był plan od dziecka, a raczej potrzeba chwili i… zwykła irytacja. Kilka razy poczułem się po prostu oszukany przez warsztaty, które naprawiały moje auta. Czułem, że płacę za coś, co nie jest zrobione porządnie. Powiedziałem sobie: „Dość, zrobię to sam”. Zacząłem dłubać przy swoich samochodach, potem pomagałem kumplom. Szybko dotarło do mnie, że to nie tylko sprawia mi frajdę, ale że na rynku brakuje rzetelnych ludzi. To był idealny moment, żeby otworzyć własny warsztat i robić to po prostu uczciwie.

2. Jak wygląda Twoja praca na co dzień? Czym teraz zajmujesz się najczęściej?

Adam Kunc: Dziś rzadziej sam trzymam klucz, bo moja rola ewoluowała. Teraz pilnuję, żeby cała maszyna, jaką jest warsztat, działała bez zgrzytów. Organizuję czas chłopakom, decyduję, jak ugryźć trudniejsze tematy i wyznaczam procesy naprawcze. Zamawiam części, nadzoruję zespół i – co najważniejsze – kontroluję jakość. Muszę mieć pewność, że każde auto wyjeżdża od nas zrobione zgodnie ze sztuką. Odpowiadam za to swoim nazwiskiem, więc nie ma miejsca na drogę na skróty.

3. Co Cię nakręca do działania i co daje najwięcej satysfakcji?

Adam Kunc: Największy „power” daje mi zadowolony klient, który wraca i mówi, że auto śmiga jak nowe. Ale jest coś jeszcze – uwielbiam moment, kiedy wjeżdża do nas samochód, z którym nikt inny sobie nie poradził. Rozgryzienie takiej zagadki to czysta satysfakcja. No i praca z Wami, młodszymi mechanikami. Przekazywanie tego, czego sam się nauczyłem przez lata, to dla mnie super sprawa. Widzę, jak rośnie nowe pokolenie fachowców i cieszę się, że mogę w tym trochę pomóc.

4. Co poradziłbyś młodemu mechanikowi, który dopiero zaczyna?

Adam Kunc: Przede wszystkim: miej do siebie cierpliwość. Nikt nie stał się mistrzem w tydzień. Mechanika dzisiaj to nie tylko młotek, to potężna technologia – hybrydy, skomplikowana elektronika, nowe normy. Dlatego bądź dociekliwy. Czytaj instrukcje, nie zgaduj – sprawdź dane techniczne. Słuchaj starszych stażem kolegów, podpatruj ich patenty, ale przede wszystkim nigdy nie przestawaj się uczyć. Ten zawód ucieka do przodu każdego dnia, więc musisz trzymać rękę na pulsie. Powodzenia!

Umów bezpłatną konsultację